Czym jest kompromis? Sytuacją, w której żadna ze stron nie jest zadowolona, ale mimo wszystko nie czuje się pominięta. Innymi słowy kiedy postępujemy tak jak "wypada".
Umiejętność zastosowania się do kompromisowej sytuacji postrzegana jest jako dobra cecha. Często jest to jedyny sposób na polubowne rozwiązanie sytuacji. Kiedy chcemy prowadzić życie bez krwi na rękach, staramy się postępować słusznie. Znaleźć takie wyjście z sytuacji, które uprości nasze życie, nie będzie wymagało ciągłej walki, a jednocześnie nie będzie dla nas bolesne ani nas nie upokorzy. W dzisiejszym świecie takie osoby postrzegane są jako "grzeczne". W zależności od sytuacji zachowanie nazwane zostanie brakiem silnego charakteru lub zdolnością odnalezienia się w trudnej sytuacji.
Jednak za każdym razem, gdy decydujemy się na kompromis, robimy coś wbrew sobie. Podejmujemy decyzję, która nie jest zupełnie nasza. Oddajemy tę odrobinę siebie. Oczywiście większość sytuacji wymaga tego od nas. Świat jest tak skonstruowany, że nie zawsze możemy mieć to, czego chcemy. Warto wtedy zapomnieć o dumie i postąpić słusznie. Pomagając rodzinie czy podejmując decyzję o przyszłym życiu, powinniśmy kierować się tym, co da najlepszy, długofalowy efekt.
Subtelną formą kompromisu jest dyplomacja. Dzięki niej potrafimy pomóc innym naszym kosztem, tracąc przy tym najmniej. Często patrzymy na świat pod własnym kontem. Nie zastanawiamy się jak będzie wyglądał, gdy przesuniemy się odrobinę. Zapominamy, że świat nie jest czarno biały, a przecież jest szarym a mnogość jego odcieni jest niezmierzona. Czasami, coś co z naszej perspektywy jest najgorszą możliwą decyzją, z innej perspektywy jedynym słusznym wyjściem. Nie ma właściwej decyzji, są jedynie te, które w danym momencie wydają nam się najrozsądniejsze. Lubimy oceniać wyroki, których nie podejmowaliśmy, choć własnych bronimy mnogą ilością argumentów.Może dlatego świat jeszcze istnieje? Może dlatego, że tak wiele z nad podejmuje decyzje polegające na kompromisie? Nie są dobre ani dla nas, ani dla tej drugiej strony, ale są jedyną możliwością by wyrządzić minimalne szkody po obu stronach barykady, choć czasami trudno nam pogodzić się z sytuacją, w którą nas wepchnięto...
Jednak mimo wszystkich zalet kompromisu jest coś o czym staramy się zapomnieć, to jak wiele musimy czasami poświęcić. Jak nasze marzenia zamieniają się w pasmo kompromisów. Najlepiej byłoby "postawić na swoim". Doprowadzić do sytuacji, w której kompromis zminimalizowany jest to wartości koniecznej, wymaganej do spełnienia marzenia.Czasami to minimum wymyka się nam spod kontroli i musimy walczyć o każdą kolejną decyzję. Trudno znaleźć wartość optymalną. Taką, przy której potrafimy cieszyć się z własnego życia, a jednocześnie kontrolować efekt wywierany na otoczenie.
Jak to zrobić? Jak zachować własną tożsamość, jednocześnie nie zmagać ze światem? Przy jednej decyzji, jest to niemożliwe. Nie ma złotego środka. Ważne by na szali życia zachować równowagę. Musimy walczyć o własną tożsamość i dokładać do tej tyle odważników niezależności i własnych marzeń ile jesteśmy w stanie. Czasami warto spojrzeć na wskazania wagi i zmusić się do przyłożenia odrobiny wysiłku w drugą stronę, tę która pozwoli nam pozostać w zgodzie z otoczeniem. Nie zapominajmy, że nie jesteśmy sami na tym świecie. Nigdy nie wiemy kiedy to my będziemy potrzebowali pomocy - kiedy to my będziemy błagać o kompromis od strony, która ma decydujący głos.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz